W świecie pracy z psami długo dominowało przekonanie, że problemy behawioralne rozwiązuje się wyłącznie poprzez trening, modyfikację środowiska i zmianę relacji człowiek–pies. I oczywiście – to nadal fundament pracy dobrego zoopsychologa czy trenera. Jednak w ostatnich latach coraz wyraźniej widać coś jeszcze: zachowanie nie jest wyłącznie kwestią wychowania. To także fizjologia, neurochemia i zdrowie organizmu.
Właśnie dlatego coraz częściej w pracy z psami pojawia się temat fitoterapii behawioralnej, czyli wykorzystania roślin leczniczych jako wsparcia w terapii zaburzeń zachowania. Nie chodzi o „magiczne ziółka na stres”, lecz o świadome korzystanie z surowców roślinnych, których działanie zostało opisane w badaniach naukowych i praktyce weterynaryjnej.
Współczesne badania nad roślinami leczniczymi coraz częściej obejmują również psy i inne zwierzęta towarzyszące. Co ważne – wiele z tych badań dotyczy dokładnie tych problemów, z którymi zoopsychologowie spotykają się na co dzień: lęku, nadpobudliwości, reaktywności czy zaburzeń kompulsywnych.
Dobrym przykładem jest melisa lekarska (Melissa officinalis). Badania metabolomiczne pokazują, że jej działanie nie ogranicza się do ogólnego „uspokojenia”. Roślina ta wpływa m.in. na szlaki neuroprzekaźników związanych z regulacją stresu i emocji. W praktyce oznacza to, że może wspierać proces wyciszania psa w sytuacjach przewlekłego napięcia.
Podobnie interesujące wyniki uzyskano w badaniach nad soplówką jeżowatą (Hericium erinaceus) i kozłkiem lekarskim (Valeriana officinalis). W jednym z badań oceniano działanie tych roślin na psy z problemami lękowymi, analizując zarówno zachowanie, jak i zmiany neurochemiczne oraz zapisy EEG. Wyniki wskazywały na wyraźne zmniejszenie poziomu stresu i poprawę regulacji emocjonalnej.
Z kolei lawenda (Lavandula angustifolia), znana głównie z aromaterapii, została przebadana w kontekście stresu podczas wizyty weterynaryjnej. U psów, którym aplikowano preparat lawendowy przed badaniem klinicznym, odnotowano spadek poziomu kortyzolu w ślinie oraz zmniejszenie wskaźników zachowań lękowych.
To oczywiście tylko kilka przykładów. Lista roślin o potencjalnym działaniu wspierającym terapię zachowania jest znacznie dłuższa i obejmuje m.in.:
-
dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)
-
passiflorę (Passiflora incarnata)
-
różeniec górski (Rhodiola rosea)
-
ashwagandhę (Withania somnifera)
-
bakopę (Bacopa monnieri)
Każda z tych roślin działa nieco inaczej: jedne modulują poziom serotoniny, inne wpływają na reakcję organizmu na stres lub wspierają regenerację układu nerwowego.
Ale tu pojawia się bardzo ważny problem.
Pies to nie człowiek – najczęstszy błąd w stosowaniu ziół
Jednym z największych zagrożeń w popularnej „fitoterapii internetowej” jest bezrefleksyjne przenoszenie zaleceń z medycyny ludzkiej na psy.
To błąd.
Metabolizm psa różni się od ludzkiego, a niektóre rośliny uznawane za bezpieczne dla ludzi mogą być dla psów problematyczne. Dobrym przykładem jest chmiel (Humulus lupulus), który w medycynie ludzkiej uchodzi za łagodny środek uspokajający. Tymczasem u psów opisano przypadki złośliwej hipertermii po spożyciu szyszek chmielu.
Dlatego właśnie w profesjonalnej pracy z psami fitoterapia musi opierać się na trzech filarach:
-
wiedzy botanicznej i farmakologicznej
-
znajomości fizjologii psa
-
umiejętności włączenia ziół do terapii behawioralnej
I dokładnie temu poświęcony jest kurs, który przygotowaliśmy w Silva Lupus.
Kurs „Fitoterapia behawioralna dla zoopsychologów i trenerów psów”
Kurs Fitoterapia behawioralna powstał z bardzo prostego powodu. W pracy z psami coraz częściej spotykamy się z pytaniami:
-
czy istnieją naturalne sposoby wspierania terapii lęku u psów
-
jakie zioła mogą pomóc w nadpobudliwości
-
czy rośliny mogą wspierać regulację emocji psa
-
które preparaty są bezpieczne, a które mogą być niebezpieczne
Większość trenerów i zoopsychologów nie otrzymuje takiej wiedzy w trakcie standardowych kursów zawodowych.
Dlatego w naszym programie pokazujemy fitoterapię nie jako alternatywę dla treningu, lecz jako narzędzie wspierające terapię zachowania.
Podczas kursu omawiamy m.in.:
-
najważniejsze surowce roślinne stosowane w zaburzeniach zachowania psów
-
mechanizmy działania ziół na układ nerwowy
-
bezpieczeństwo stosowania roślin u psów
-
interakcje z lekami i metabolizm wątrobowy
-
zastosowanie aromaterapii w pracy z psami
-
budowanie strategii terapeutycznej łączącej trening, środowisko i wsparcie biologiczne
Dużą częścią kursu jest również analiza badań naukowych dotyczących roślin leczniczych w medycynie weterynaryjnej i behawioralnej.
Bo naszym celem nie jest tworzenie kolejnego „kursu o ziołach”.
Chodzi o to, by trenerzy i zoopsychologowie potrafili rozumieć biologiczne tło zachowania psa i świadomie korzystać z narzędzi, które mogą wspierać terapię.
Fitoterapia jako element nowoczesnej terapii zachowania
Współczesna zoopsychologia coraz mocniej zbliża się do modelu biopsychospołecznego, w którym zachowanie jest wynikiem współdziałania wielu czynników: środowiska, doświadczeń, genetyki i fizjologii.
W takim podejściu fitoterapia przestaje być „alternatywną medycyną”, a staje się jednym z elementów szerszej strategii terapeutycznej.
Nie zastąpi treningu.
Nie zastąpi pracy z opiekunem.
Nie zastąpi diagnostyki weterynaryjnej.
Ale w wielu przypadkach może być ważnym wsparciem procesu regulacji emocjonalnej psa.
I właśnie dlatego coraz więcej trenerów psów, zoopsychologów i lekarzy weterynarii zaczyna interesować się fitoterapią.
Dla kogo jest ten kurs
Kurs Fitoterapia behawioralna dla zoopsychologów i trenerów psów jest przeznaczony dla osób, które:
-
pracują zawodowo z psami
-
chcą poszerzyć warsztat terapeutyczny
-
interesują się naturalnymi metodami wspierania terapii zachowania
-
chcą zrozumieć biologiczne podstawy działania roślin leczniczych
To kurs dla osób, które nie szukają prostych recept, lecz chcą zrozumieć mechanizmy stojące za zachowaniem psa.
Jeśli pracujesz z psami – ta wiedza prędzej czy później stanie się konieczna
Zaburzenia lękowe u psów, nadpobudliwość, problemy z regulacją emocji czy zachowania kompulsywne stają się coraz częstsze.
Jednocześnie rośnie liczba badań pokazujących, że układ nerwowy psa można wspierać nie tylko treningiem i farmakologią, ale także odpowiednio dobranymi surowcami roślinnymi.
Fitoterapia nie jest modą.
To kierunek, który dopiero zaczyna rozwijać się w kynologii.
A dla trenerów psów i zoopsychologów może stać się jednym z najciekawszych narzędzi pracy w nadchodzących latach.
Podziel się ze znajomymi!


