Wyobraź sobie niedzielny poranek. Deszcz bębni o parapet, a Twój pies – zwykle pierwszy przy drzwiach – leży w legowisku i tylko od niechcenia unosi powiekę. Nie merda ogonem, nie ciągnie za smycz, nie szuka Twojego spojrzenia. „Lenistwo?” – myślisz. A może coś głębszego?
8 000 000 psich powodów
Według branżowych zestawień w polskich domach mieszka już około ośmiu milionów psów. Osiem milionów historii i – chciałbym napisać „szczęśliwych końcówek”, ale wiemy, że bywa różnie. Skoro ludzi dopada chandra i wypalenie, dlaczego nasz czworonożny przyjaciel miałby być z żelaza?
Depresja? U psa?!
Badacze unikają bezpośredniego przenoszenia ludzkich diagnoz na zwierzęta, mówią jednak o depression-like states. W eksperymencie na 3 000 psów stwierdzono, że długotrwałe „czuwanie w bezruchu” (waking inactivity) koreluje z obrazem zaburzeń nastroju u ludzi. ScienceDirect
Klucz: patrzymy na zestaw objawów, nie pojedynczy sygnał.
| Obserwowany objaw | Co może oznaczać? |
|---|---|
| Apatia, wydłużone leżenie | obniżony nastrój, nuda, ból |
| Brak apetytu | stres, choroba, spadek motywacji |
| Wycofanie społeczne | lęk, żałoba po utracie towarzysza |
| Spadek reakcji na bodźce | tzw. „wyuczona bezradność” |
Skąd ten smutek? Cztery główne przyczyny wg naukowców
-
-
Utrata opiekuna lub zwierzęcego towarzysza – psy przejawiają objawy żałoby i stresu po śmierci lub wyprowadzce kompana. Psychology Today
-
Stres właściciela udziela się psu – badania pokazują, że psy „wciągają” ludzkie emocje i zaniżony nastrój opiekuna podnosi ich poziom kortyzolu. Pisaliśmy już o tym tutaj
-
Zmiany w mikrobiomie jelitowym – analiza 27 psów wykazała „rdzeń” bakterii jelitowych typowy dla ludzi z depresją. MDPI
-
Brak stymulacji i nuda – długotrwały bezruch sprzyja stanom depresyjnym. ScienceDirect
-
Czy to już depresja, czy zwykły foch?
-
Wyklucz ból. Najpierw wizyta u lekarza weterynarii, bo smutek to często jedyny objaw bólu fizycznego.
-
Popatrz na kontekst. Zmiana w rodzinie? Przeprowadzka? Pusta miska emocji tyle znaczy, co pusta miska karmy.
-
Brak rutyny. Niekiedy wystarczy powrót do stałych godzin spacerów i głaskania aby pies powrócił do normalnego nastroju
Plan ratunkowy w sześciu krokach
-
Ruch i praca nosem. Schowaj smaczki w trawie, zapisz psa np. na zajęcia Nose Work
-
Trening klikerowy. Krótkie sesje pełne sukcesów podnoszą psie poczucie własnej wartości.
-
Kontakty społeczne – na psich warunkach. Spacery równoległe zamiast „wylotów do parku gladiatorów”.
-
Balans miedzy nowościami a relaksem. Wycieczki, ale i bezpieczna kanapa. Równowaga.
-
Czas dla siebie. Pies też potrzebuje „me-time”, zwłaszcza gdy dom pełen dzieci.
-
Profesjonalna pomoc. Gdy objawy utrzymują się > 2–3 tyg., poproś o konsultację behawiorystę lub zoopsychologa.
Czasem psu potrzebne są leki
W skrajnych przypadkach (silna apatia, samookaleczenia, agresja wynikająca z lęku) lekarz weterynarii we współpracy ze specjalistą (trener psów lub zoopsycholog) może włączyć leczenie farmakologiczne – dokładnie tak, jak w terapii ludzi. Źródła weterynaryjne podkreślają konieczność łączenia leków z modyfikacją środowiska i treningiem.
A może praca jako zoopsycholog to Twoje powołanie?
Jeśli czujesz, że chcesz pomagać psom wychodzić z emocjonalnych dołków ‒ pomyśl o kursie zoopsycholog. To nie marketingowy chwyt, a realna droga, by nauczyć się odczytywać te ciche wołania o pomoc i odpowiadać na nie naukowo, bez mitów z forów. Pamiętaj, że praktyka z różnymi psami uczy wyczuwania subtelnych zmian nastroju – dobre szkolenie to nie tylko teoria.
Bo w świecie ośmiu milionów psów naprawdę przyda się jeszcze kilka osób, które zamiast mówić „weź się w garść”, powiedzą: „chodź, pokażę Ci znowu radość”.
Twój pies leży dziś smutny?
Może to tylko leniwa pogoda. A może – pierwszy sygnał, że pod obrożą coś głośno woła o wsparcie. Słuchaj uważnie. To od nas zależy, czy cisza zostanie przerwana, zanim stanie się krzykiem, którego nikt już nie chce słyszeć
Marta Lichnerowicz
Źródła:
Źródła i dalsza lektura
-
Investigating depression-like states in dogs (AABS)
Podziel się ze znajomymi!


